<
Schliessen
Schliessen

"Spełniam się w roli opiekunki"

Honorata Kijora

Pani Honorata współpracuje z Hausengel od 2017 roku. Swoją życzliwością, zaangażowaniem i wielkim sercem pomaga niemieckim seniorom spędzić jesień ich życia w domowym otoczeniu.

Pierwsze doświadczenia w branży opiekuńczej

Pani Honorata przez wiele lat pracowała w polskiej szwalni. Kiedy dzieci dorosły, doszła do wniosku, że nadszedł w życiu czas na zmiany. Za namową koleżanki, nie znając języka, wyjechała do Niemiec sprawdzić się w roli opiekunki seniora. Przygoda na chwilę okazała się dobrym pomysłem na życie zawodowe. I tak w branży opiekuńczej Pani Honorata pracuje już od ponad 15 lat.

Jak trafiła Pani do Hausengel?

Kilka lat przepracowałam w Niemczech na własną rękę, prywatnie. Ale taka forma pracy generuje wiele stresu. Obawiałam się, że kiedyś ktoś mnie skontroluje i będę miała kłopoty. Słabo mówiłam po niemiecku, więc tym bardziej mnie to stresowało. Chciałam w końcu pracować legalnie i mieć spokój psychiczny. Zaczęłam poważnie rozważać współpracę z jakąś agencją. O Hausengel dowiedziałam się w podróży autobusem. Pasażerowie chwalili i polecali firmę, mówiąc, że gwarantuje ona legalną współpracę. I tak oto pewnego dnia zgłosiłam się do Was i współpracujemy do dzisiaj.

Jakie zlecenia oferuje Hausengel?

Hausengel oferuje szeroki wybór zleceń o różnorodnym stopniu trudności. Ale najważniejsze dla mnie jest to, że zlecenia są przedstawiane zawsze solidnie i rzetelnie. Jadę na miejsce do podopiecznych i zawsze każda sztela jest zgodna z opisem. Wiem, z czym się liczyć i na tej podstawie podejmuję decyzję, czy chcę daną pracę podjąć. Kiedyś trafiłam do pani, która chorowała na Alzheimera, zostałam uprzedzona, że trzeba wstawać do niej 3 razy  w nocy, na miejscu okazało się, że stan podopiecznej uległ gwałtownie pogorszeniu i budziła się ok. 15 razy w nocy. To było trudne do wytrzymania, ale w takiej sytuacji mogłam również liczyć na Hausengel. Zrezygnowałam z tego zlecenia i po prostu zaproponowano mi inne. Hausengel zawsze znajdzie jakieś rozwiązanie i to jest kolejny plus współpracy z agencją, nie muszę stawiać sama czoła problemom, jeśli się takie pojawią.

Czy praca daje Pani poczucie satysfakcji?

Oczywiście! Od 30 lat jestem wdową, moje dzieci są dorosłe, mają swoje życie. A ta praca sprawia, że ja nadal czuję się potrzebna. Bardzo szybko klimatyzuję się w nowych miejscach, wśród nowych ludzi. Zawsze szybko nawiązuję dobre relacje z podopiecznymi i ich rodzinami. Wkładam wiele serca w moją pracę, traktuję ludzi z szacunkiem i to całe dobro do mnie wraca w postaci podziękowań, uśmiechu, miłych gestów ze strony tych ludzi. To wszystko sprawia, że czuję się zadowolona. To piękne móc nieść komuś pomoc i szczęście. A przy tym jeszcze dobrze zarabiać.

Zawód opiekuna to bardzo wymagające zadanie, z jakimi trudnościami na zleceniu się Pani spotyka?

Myślę, że najwięcej trudności sprawiał mi język niemiecki, dzisiaj już sobie z nim radzę, ale bywało różnie. Na pewno śmierć podopiecznego jest trudnym aspektem tej pracy. Przeżyłam takie doświadczenie dwa razy. Czuję się zahartowana, choć na odejście ludzi, z którymi się zżyliśmy, nigdy nie można się przygotować. Zawsze sobie powtarzam, że pracujemy z chorymi ludźmi, często mocno zaburzonymi psychicznie. Alzheimer czy demencja zmieniają człowieka. Nie można się przejmować i brać do siebie przykrych słów, czy zachowań takich ludzi, oni są chorzy i wymagają ogromnej dozy cierpliwości oraz wyrozumiałości z naszej strony. Czasem trzeba po prostu zacisnąć zęby, wysłuchać podopiecznego i zawsze odnosić się do niego z szacunkiem. To są trudne momenty, ale ściśle związane z tym zawodem i trzeba się z tym liczyć.

Znajduje Pani czas na odpoczynek w trakcie pracy?

Zazwyczaj przysługuje nam przerwa w ciągu dnia. Podopieczni wtedy najczęściej idą na drzemkę i jeśli mam ku temu możliwości, to chętnie wychodzę z domu. W zależności od miejsca, pory roku, pogody, planuję sobie przerwę. Ale bardzo lubię wyjść z domu, oczyścić głowę, pospacerować, pojeździć na rowerze lub pozwiedzać okolicę.

Jak spostrzega Pani współpracę z Hausengel?

Jak już wspomniałam, bardzo cenię sobie legalną formę pracy i rzetelnie przedstawiane oferty. Hausengel to naprawdę solidna firma, na której zawsze mogę polegać. Polecam wszystkim zainteresowanym współpracę z firmą.

„Moje serce jest otwarte na innych”

Maria Budziak, Rozdrażew
Pani Maria współpracuje z Hausengel od roku. Pochodzi z małej miejscowości w okolicach Krotoszyna. Z pełnym zaangażowaniem i sercem pomaga spełniać podstawowe potrzeby osób starszych i chorych, wymagających szeroko rozumianej opieki i pielęgnacji. Jej praca jest ogromnym wsparciem społecznym jak i psychicznym w domu podopiecznego. Pani Maria dzięki rzetelności, odpowiedzialności i sercu, jakie wkłada w pracę, zapracowała sobie na opinię opiekunki, o którą zabiega niejedna niemiecka rodzina.

Trzeba dbać o siebie, aby móc potem zadbać o innych

Danuta Borowska, Zawiercie
Pani Danuta Borowska od 7 lat związana jest zawodowo z Hausengel. To mądra, wspaniała osoba, pełna ciepła i miłości do drugiego człowieka, rodowita Poznanianka, choć od lat rozświetla swoją aurą śląskie Zawiercie. Bez względu na to, gdzie się znajduje, czy w Polsce, czy w Niemczech, zawsze zjedna sobie ludzi. Wykonuje swoją pracę z ogromnym zaangażowaniem i sercem na dłoni.

Człowiek jest tyle wart, ile może pomóc drugiemu człowiekowi

Halina Stolarczyk, Jeleniec
Pani Halina Stolarczyk pochodzi z maleńkiej miejscowości w województwie lubelskim. To wspaniała osoba o wielkim sercu, prawdziwy anioł. Jest jedną z najbardziej cenionych opiekunek, zarówno przez firmę, jak i przez niemieckie rodziny. Wykonuje swoją pracę z ogromnym zaangażowaniem i sercem na dłoni. I choć praca opiekuna osób starszych bywa bardzo trudna, to zawsze powtarza, „że przecież nie jedzie tam na wakacje, tylko do pracy”. Reprezentuje swoją postawą wspaniałe wartości i zdecydowanie od ponad 10 lat jest wizytówką firmy Hausengel.