Pomiń nawigację
Umów się na konsultację +48 61 415 13 08 Czat WhatsApp
Czat internetowy

Zgoda wymagana

Aby korzystać z czatu UserLike, prosimy o zgodę na używanie plików cookie do celów marketingowych. Te pliki cookie są niezbędne, aby UserLike mógł optymalizować i personalizować usługę czatu. Zgodę można wycofać w każdej chwili.

Polityka plików Cookie

info(at)hausengel.pl

Humor pomaga

Dariusz Walejko

Choć niektórym wydaje się, że w opiece najlepiej odnajdują się kobiety, pan Dariusz Walejko jest żywym dowodem na to, że w tej branży jest miejsce dla mężczyzn. W radzeniu sobie z codziennymi wyzwaniami na zleceniach pomaga mu poczucie humoru – żartem potrafi zjednać sobie podopiecznych, którzy cenią jego szczerość i sumienność.

Mniej więcej dekadę temu musiałem zmienić zawód. Żona, która sama kiedyś pracowała w Niemczech jako opiekunka, podsunęła mi pomysł wyjazdu. Pomyślałem, że warto spróbować i niedługo później trafiłem na pierwszą sztelę.

Przez kilka lat wyjeżdżałem z różnymi firmami, sprawdzając, w której będzie mi lepiej. Nie chciałem przy tym pracować na polskich warunkach, a przypadek sprawił, że nawiązałem kontakt z Hausengel i szybko dostałem propozycję zlecenia w Braunfels. Pierwsze wrażenia dotyczące nowej dla mnie firmy były pozytywne. Dostałem wynagrodzenie na czas, więc postanowiłem zostać i do dzisiaj trzymamy się razem.

Dobrze mi się współpracuje z Hausengel, więc nie widzę powodu, żeby coś zmieniać. Gdy coś jest nie tak, dzwonię do koordynatorki i mówię o wszystkim otwarcie, choć w pierwszej kolejności zawsze staram się sam znaleźć rozwiązanie. Wobec podopiecznych też jestem szczery. Mówię, co myślę, więc – jak w rodzinie – czasem zdarzają się sprzeczki. Trzeba jednak wiedzieć, kiedy ustąpić.

Wbrew temu, co się często słyszy, praca w opiece to nie jest zajęcie tylko dla kobiet. Czasami trzeba dużo siły, żeby chociażby podnieść podopiecznego. Wiem na przykład, że moja żona, która też kiedyś wyjeżdżała do Niemiec, w niektórych przypadkach nie dałaby sobie fizycznie rady. Zawsze trzeba mieć dużo odporności psychicznej i odpowiednie podejście.

Każda sztela jest inna, każdy podopieczny inny i każda rodzina inaczej płaci, ale mam poczucie, że współpracując z Hausengel, to ja decyduję o wysokości mojej stawki. Do tej pracy jedzie się przecież po to, żeby dobrze zarobić. Pieniądze mi odpowiadają, warunki mi odpowiadają, więc nie narzekam. Wiem jednak, że ludzie są różni, a jeśli komuś zależy tylko na tym, żeby odhaczyć to, co musi i tylko zarobić, a nie ma podejścia do ludzi, to to nie jest zajęcie dla niego.

Opiekun musi przede wszystkim umieć rozmawiać ze starszymi ludźmi. Chyba udaje mi się dobrze wykonywać moją pracę, bo często na zleceniach słyszę, że jestem niezastąpiony. Dla mnie ważne jest to, że podopieczny i rodzina akceptują mnie i odpowiada im to, jak radzę sobie z moimi zadaniami. Staram się odnaleźć w sytuacji na zleceniu, dowiedzieć się, czego mój podopieczny potrzebuje, jaki ma charakter, poznać go, wyczuć chwile, kiedy powinienem być poważny, a kiedy mogę żartować. A staram się dużo żartować! Moja aktualna podopieczna ma stwardnienie rozsiane, jeździ na wózku automatycznym i właściwie rusza tylko jedną ręką. Charakter ma trudny, ale jej złośliwe uwagi często kwituję żartem. Nawet w najgorszej sytuacji humor pomaga. Jednego podopiecznego uczyłem polskich przyśpiewek weselnych. Starsi ludzie lubią, jak jest wesoło, nie chcą, żeby się nad nimi litować. Oczywiście zdarzają się różne trudne sytuacje, ale nerwy trzeba zachować dla siebie.

Podopieczni to starsi, schorowani ludzie, więc mają prawo być rozdrażnieni. Trzeba starać się ich rozumieć – ja też bywam zły, gdy coś mnie boli. Gdy wiem, co lubią, mogę jakoś ich udobruchać, na przykład dobrym jedzeniem. Choć z zawodu jestem masarzem, to gotować nauczyłem się sam. Trzeba tylko chcieć. Słyszałem nieraz pochwały, słyszałem nawet, że gotuję jak w restauracji. Zależy mi na tym, żeby podopiecznemu smakowało, a jak trzeba, to i ciasto upiekę. A inne obowiązki? Pranie czy sprzątanie robię tak, jak u siebie w domu. Życie nauczyło mnie radzić sobie ze wszystkim.

Mam doświadczenie w branży budowlanej, więc chętnie podejmuję się drobnych napraw w domu podopiecznego, nawet jeśli nie należy to do moich obowiązków. Dlaczego nie? To przecież żaden problem! Ostatnio wymieniałem podopiecznej żarówkę w lodówce. Czas upływa szybciej, a przy okazji mogę zrobić coś dobrego, co mnie wiele nie kosztuje. Gdy podopieczny jest zadowolony, to i ja jestem zadowolony.

Nie lubię zmieniać szteli – chętnie wracam w to samo miejsce, bo wiem już, co podopieczny lubi, jaki jest, dokąd jadę. Opiekunowie są różni, więc i podopiecznym jest łatwiej, gdy przyjeżdża ktoś, kogo znają. 

Gdy dostrzegam wdzięczność, to czuję się zmotywowany. Mój podopieczny w Braunfels często wieczorami łapał mnie za rękę i mówił: „Du bist toller Mann”. Takie chwile chwytają za serce – aż chce się pomagać tym ludziom, bo ta praca to przede wszystkim pomoc innym. Nigdy nie wiadomo, co nas czeka na starość, dlatego każdą rodzinę, do której trafiam, staram się zrozumieć. Próbuję jednak nie angażować się tak bardzo, bo często te chwile, które spędzam z podopiecznymi, są ostatnimi w ich życiu. Robię jednak wszystko, by przeżyli je jak najlepiej.

Dopiero niedawno zdecydowałam się zostać opiekunką.

Elvyra Pruskiene
Nazywam się Elvyra Pruskienė. Dopiero niedawno zdecydowałam się zostać opiekunką. Miałam jednak już doświadczenie w tej dziedzinie, ponieważ przez osiem lat zajmowałam się moją mamą, która była niepełnosprawna ruchowo i miała problemy z sercem.

Dobra komunikacja i chęć rozwiązywania problemów są bardzo ważne

Bogács Karola
Wypróbowałam wszystkie zawody, jakie są dostępne na rynku. Od pokojówki w hotelu, poprzez pomoc kuchenną po pracownika sklepu budowlanego. Pracowałam w myjni samochodowej, sklepie spożywczym, przy produkcji obuwia czy w cateringu.

Moje doświadczenie związane z Hausengel

Mirjana Letica
Przez większość swojego zawodowego życia byłam związana z zupełnie inną branżą. Przez różne okoliczności życiowe trafiłam do sektora opieki i pokochałam to zajęcie.

Jeśli jesteś zadowolona ze współpracy z Hausengel, poleć nas znajomym i otrzymaj premię w wysokości 1 500,- €!

Zgarnij premię za polecenie!

Nasze wyróżnienia i członkostwa

Napisz przez WhatsAppa
Umów konsultację telefoniczną
Zadzwoń +48 61 415 13 08
Napisz na info(at)hausengel.pl