W Hausengel jestem partnerem

Teresa Iżycka, Modliborzyce

Teresa Izycka

Historia Pani Teresy Iżyckiej pokazuje, że o rozpoczęciu pracy w zawodzie opiekunki seniora zdecydować może przypadek, jednak to już swoiste powołanie jest podstawą, by zajęcie to wykonywać z zadowoleniem i niezbędnym zaangażowaniem. „Żeby dobrze wykonywać ten zawód trzeba posiadać pewne predyspozycje osobiste” – deklaruje Pani Teresa.

Pani Teresa Iżycka z niewielkiego miasteczka – Modliborzyc niedaleko Lublina, to pełna energii i pasji kobieta, która pracując w banku w pewnym momencie postanowiła, że na pełen etat zamiast nadzorowaniem dokumentacji finansowej zajmie się wychowywaniem dwójki własnych dzieci. Te jednak podrosły, a rynek pracy zmienił się bardzo, co znacznie utrudniło ponowne podjęcie pracy na zajmowanym dotychczas stanowisku: „Przed rozpoczęciem pracy w zawodzie opiekunki seniora pracowałam w banku jako młodsza księgowa, a następnie zajęłam się wychowaniem dzieci. W pewnym momencie bardzo trudno było o pracę, więc pracowałam dorywczo, również fizycznie. Traf sprawił, że natknęłam się na ofertę pracy w opiece. Zajmowałam się najróżniejszymi, nawet najcięższymi przypadkami – na początku robiło się wszystko, żeby wpadło tylko kilka groszy. Bywało, że była to bardzo ciężka praca fizyczna, gdy opiekowałam się na przykład osobą leżącą, która bardzo często wstawała w nocy.”

Coś więcej niż etat

Wspomniany traf okazał się być szczęśliwy. Pani Teresa nie tylko podołała stawianym przed nią wyzwaniom, ale odkryła również, że praca w zawodzie opiekunki seniora przynosi jej ogromnie wiele satysfakcji i zadowolenia. „Nie miałam przypadku, żebym nie dogadywała się z rodziną podopiecznej lub podopiecznego. Ja lubię swoją pracę i myślę, że ludzie to czują. Lubię zajmować się domem czy pysznie ugotować i jestem przeszczęśliwa, jeśli ktoś pochwali efekty moich starań. Najbardziej satysfakcjonującym elementem tej pracy jest więc wdzięczność i okazane przez podopiecznego i jego rodzinę serce. To także szacunek, czyli docenienie sposobu i efektu wykonywanej pracy. Trzeba wyraźnie podkreślić, że zawód opiekunki seniora cieszy się coraz większym poszanowaniem. Ludzie doceniają naszą ciężką pracę, nasze doświadczenie i posiadane kwalifikacje. Żeby dobrze wykonywać ten zawód trzeba posiadać pewne predyspozycje osobiste. To nigdy nie będzie dla mnie tylko praca. Ja nie muszę wykonywać tego zawodu, ja chcę to robić. To zajęcie o wiele bardziej wymagające, niż np. etat w biurze, więc nie sprawdzą się tu osoby uważające, że to lekka praca wykonywana od niechcenia w trybie od – do” – wyjaśnia Teresa Iżycka dodając: „Zmiana miejsca realizacji zlecenia właściwie zawsze powiązana była z żalem i płaczem po obu stronach. Są przypadki, że przywiązujemy się do siebie, jak do członków własnej rodziny. To najczęściej ciepli i życzliwi ludzie. Musimy jednak pamiętać, że zarówno dla opiekunek, jak i rodzin to specyficzna sytuacja. Oni goszczą początkowo obcych sobie ludzi we własnych domach – muszą wykazać się ogromnym zaufaniem. Z drugiej strony, to także opiekunka trafia do nieznanego sobie środowiska.”

Poczucie partnerstwa

Po kilku mniej lub bardziej udanych próbach nawiązania stałej i legalnej współpracy w zakresie opieki nad osobami starszymi realizowanej na terenie Niemiec, koleżanka Pani Teresy poleciła jej firmę Hausengel. Pierwsze zlecenie pojawiło się po zaledwie dwóch dniach, jednak nie było ono pisane Pani Teresie, która ostatecznie zajęła się opieką nad parą seniorów w urokliwym Marburgu. Od tego momentu minęło już prawie 5 lat. „Koleżanka powiedziała mi o Hausengel, polecała bym zadzwoniła, ponieważ to sprawdzona i ciesząca się najlepszą reputacją firma. Pierwszą propozycję zlecenia dostałam po zaledwie dwóch dniach, ale to zlecenie nie było mi pisane, więc koniec końców trafiłam do rodziny z miejscowości Marburg. Spędziłam z nimi dwa i pół roku. Emocjonalnie zżyłam się z rodziną i parą podopiecznych. Naprawdę czułam się tam, jak u własnych bliskich. Od tego momentu minęło już sporo czasu – w czerwcu 2016 minie 5 lat odkąd rozpoczęłam współpracę z Hausengel. Jestem z tej współpracy wyjątkowo zadowolona. Bardzo istotna jest dla mnie wolność decyzyjna, ponieważ zawsze powtarzam ‘z niewolnika nie ma pracownika’. Tu czuje się partnerem - jestem stroną w rozmowie i mogę samodzielnie, świadomie decydować o swoim losie” – zachwala Pani Teresa, która od razu odnosi się również do wysokości osiąganego wynagrodzenia, a także partnerstwa, jakie łączy opiekunkę, rodzinę i Hausengel: „Apetyt zawsze rośnie w miarę jedzenia, natomiast skłamałabym gdybym powiedziała, że nie jestem zadowolona z osiąganego wynagrodzenia. Zawsze bardzo cieszy mnie również pełne uczucia podejście rodziny podopiecznego. To wyjątkowo ważne, by wszystkie strony, czyli opiekunka, rodzina i Hausengel traktowały się z poszanowaniem, po partnersku i fair. W ramach partnerskiej współpracy Hausengel zaproponował mi np. uczestnictwo w darmowym kursie języka niemieckiego. Atmosfera kursu była po prostu wspaniała - Pani Iwona, która go prowadziła, wykonała kawał naprawdę dobrej roboty angażując się w przekazywanie nam tak potrzebnej w tym zawodzie wiedzy. Kurs bardzo mi pomógł, choć w zawodzie pracuje już od dawna. Szkolenie organizowane przez Akademie Hausengel sprawiło, że do nauki zmobilizowały się również kobiety, które dotychczas nie chciały inwestować w swój rozwój, argumentując, że są już za stare na naukę. Bzdura. Trzeba chcieć, rozwijać się i walczyć o swoje.”

Z polecenia i z powołaniem

Partnerskie podejście Hausengel i doskonała współpraca z firmą sprawia, że Pani Teresa nie tylko kontynuuje tę współpracę, ale i nie boi się polecić firmy swoim znajomym. Robi to całkowicie bezinteresownie, ponieważ rodzice nauczyli ją pomocy innym, jednak za „fajny bonus” uznaje 100€, które wypłacane są polecającemu, gdy polecana osoba zostanie franczyzobiorcą Hausengel i podejmie zlecenia, których łączna długość przekroczy czasookres trzech miesięcy. „Bardzo chętnie polecam Hausengel innym kobietom, ponieważ sama jestem bardzo zadowolona z tej współpracy. Przekazywane przeze mnie namiary nie są przypadkowe. To zawsze osoby, które czują pewien rodzaj powołania do opieki i zdają sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności, jaką biorą na siebie podejmując się opieki nad seniorami. Jeśli trafię na odpowiednią osobę to zachęcam ją do nauki zarówno w zakresie opieki, jak i podnoszenia swoich kompetencji językowych. Lubię pomagać innym, więc robię to mocno bezinteresownie, choć przyznam, że wypłacana przez Hausengel premia w wysokości 100€ za polecenie osoby, która zacznie współpracować z firmą, tą fajny bonus. Nigdy nie biorę żadnych pieniędzy od osób, które polecam. Robię to z dobrego serca, ponieważ chcę pomagać innym. Cieszę się, że mogę pomóc innym jak to się mówi odegnać biedę od ścian. Kobiety, które poleciłam zawsze bardzo mi dziękują, ponieważ ta praca im się podoba, a na zleceniu spotykają się wyłącznie z szacunkiem. Tu nie chodzi wyłącznie o zarabianie pieniędzy – mało tego, tu chodzi przede wszystkim o serce, sympatie i ludzkie podejście do siebie nawzajem” – podsumowuje Pani Teresa Iżycka.

Współpraca z Hausengel daje mi poczucie stabilizacji

Dorota Kolbuch, Bierutów
Dla Pani Doroty bardzo ważne w tej branży jest poczucie stabilizacji. „Z Hausengel nie mam obaw, że nie będę miała zleceń w przyszłości. O to dba moja osobista koordynatorka. Oferta jest bardzo dokładnie przedstawiana, nie jedzie się w ciemno. Kontakt z firmą jest zawsze bardzo dobry, a koordynatorki bardzo pomocne. Nie mam z czego być niezadowolona. Z czystym sercem polecam Hausengel”.

Hausengel zapewnia mi bezpieczeństwo

Zofia Machoń, Lubartów
Gdy dowiedziałam się, na jakich zasadach można współpracować z Hausengel i je zrozumiałam, zdecydowalam się na najkorzystniejsze dla mnie założenie własnej działalności gospodarczej w Niemczech. W ogóle mnie to nie przerażało, ponieważ Hausengel nadzoruje moje sprawy urzędowe dotyczące działalności. Firma przejmuje za mnie całą biurokrację. Nie mam z tym żadnych problemów. Cieszę się, że mogę współpracować z Hausengel, bo firma dba o wszelkie kwestie formalne i zapewnia mi duże bezpieczeństwo w  Niemczech.