Historia pani Zofii, opiekunki Hausengel

Pani Zofia Machoń pracowała niegdyś w firmie cukierniczej w rodzinnym Lubartowie. Dziś pomaga seniorom z Niemiec przeżyć jesień życia z uśmiechem na twarzy, w znajomym domowym otoczeniu. Jej historia udowadnia, że każda sytuacja, która wygląda na trudną, ma swoje dobre strony. Wystarczy spojrzeć na nią z odpowiedniej perspektywy.

Pani Zofia Machoń zdecydowała się na podzielenie się z nami swoimi doświadczeniami z pracy opiekunki. O współpracy z Hausengel mówi:

"Gdy dowiedziałam się, na jakich zasadach można współpracować z Hausengel i je zrozumiałam, zdecydowalam się na najkorzystniejsze dla mnie założenie własnej działalności gospodarczej w Niemczech. W ogóle mnie to nie przerażało, ponieważ Hausengel nadzoruje moje sprawy urzędowe dotyczące działalności. Firma przejmuje za mnie całą biurokrację. Nie mam z tym żadnych problemów. Cieszę się, że mogę współpracować z Hausengel, bo firma dba o wszelkie kwestie formalne i zapewnia mi duże bezpieczeństwo w Niemczech. Poza tym bardzo podoba mi się nazwa Hausengel, czyli w tłumaczeniu na polski anioł domowy. Wiele ta nazwa dla mnie znaczy”.

Zapraszamy do lektury całej historii Pani Zofii, a także pozostałych historii opiekunek współpracujących z Hausengel.

Aktualności
Najnowsze wiadomości z branży opieki domowej
Wszystkie aktualności

Ukraińskie opiekunki na niemieckim rynku pracy

Wiele osób zastanawia się, jak ostatni napływ uchodźców ze wschodu, np. z terenów objętej wojną Ukrainy, zmieni branżę opieki domowej w Niemczech. Opiekunki z Ukrainy od dawna pracują jako opiekunki...

Wakacyjny konkurs dla opiekunów

Zagraj z nami!

Wkrótce nadejdzie lato. Specjalnie dla franczyzobiorców Hausengel przygotowaliśmy kolejny konkurs. Opiekunowie, którzy w sezonie wakacyjnym zdecydują się podjąć zlecenie, mają szansę...

Wyniki konkursu wielkanocnego

Nadszedł czas, aby ogłosić zwycięzców naszego konkursu wielkanocnego! Spośród wszystkich naszych franczyzobiorców, którzy przebywali w Niemczech w dniach 14-19 kwietnia 2022 roku, wyłoniliśmy...